środa, 21 listopada 2012

Avatar Jamesa Camerona

Uwaga! Wbrew pozorom, to nie jest recenzja filmu :)

Kto z nas nie zna największego przeboju kinowego ostatnich lat? Film Jamesa Camerona Avatar pobił wszelkie rekordy i zdobył rzesze fanów. Reżyser zapowiedział nakręcenie kolejnych części, a także poinformował o pracy nad powieścią z uniwersum Avatara.

O książce Jamesa Camerona ani widu, ani słychu. Na rynku jest jednak pozycja, która może spodobać się fanom Avatara. Jest to przewodnik po świecie Pandory, napisany przez Dirka Mathisona i Marię Wilhelm. Przewodnik ten został zaakceptowany przez twórcę niezwykłego świata, także nie należy mieć obaw przed tym, że znajdziemy w nim jakieś zmyślone tylko przez autorów informacje.

W przewodniku znajdują się głównie opisy fauny i flory Pandory. Poza nimi można przeczytać o zwyczajach Na'vi, ich kulturze, a także o technologiach używanych przez Ziemian, wykorzystywanych w celu przejęcia władzy nad Pandorą, księżycem Polifema i ojczyzną ludu Na'vi. Całą książkę napisano w charakterze tajnych informacji, za posiadanie których można zostać ukaranym przez ZPZ (Zarząd Pozyskiwania Zasobów).
Przewodnik rozpoczyna się omówieniem sytuacji na zniszczonej przez ludzi Ziemi, a kończy dość pokaźnym słowniczkiem Na'vi-polskim.

W książkach takich jak ta ważna jest oprawa graficzna. Nie mam co do niej zastrzeżeń. Okładkę zdobi plakat filmu. Tekst wydrukowano na matowym papierze kredowym, wystylizowanym na pognieciony dziennik. Na kartkach znajdziemy wiele grafik. Niektóre prezentują się bardzo ładnie, inne natomiast wręcz przeciwnie. Są to obrazki roślin i zwierząt nieudolnie wycięte z gry komputerowej. Raz, że ich jakość nie powala, dwa, wspomniane "wycięcie" grafik przynosi na myśl początkującego użytkownika Photoshopa.

Ogólne wrażenie nie jest jednak złe. Książkę poleciłbym jedynie największym fanom Avatara, bo innych raczej nic tu nie zainteresuje. Poza tym, podczas czytania czasem ma się wrażenie, że czyta się szkolny podręcznik, co może zniechęcać, a po przeczytaniu i tak niewiele się zapamięta. Tajny raport o świecie Pandory (jak brzmi podtytuł) to książka stworzona dla zysków, jednakże, jak mówiłem, najwięksi fani mogą znaleźć w niej to, czego oczekują.

Ocena: przeciętna

11 komentarzy:

  1. film jak najbardziej tak - opisana książka - niekoniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Film oglądałam kilka razy, szkoda tylko że jego efekt 3D jest mizerny, ale nie przeszkadzało mi to zakochać się w tej historii, dlatego prezentowany przez Ciebie przewodnik po Pandorze bardzo mnie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fanką "Avatara" nie jestem, więc lektura raczej nie dla mnie. Poza tym nie lubię, kiedy książka formą przypomina podręcznik, a ta wnioskując z Twojej recenzji takową posiada ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. No niestety, ale "Avatar" wg mnie nie zasługuje na takie wspaniałe ody, które niektórzy tworzą. Ładne efekty, przyjemny w ogóle, niezbyt mądry, ale żeby książkę robić o filmie?

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie oglądałam filmu i jakoś nie jestem zainteresowana tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie wolę film, przewodnik mi niepotrzebny :) Ale film jest rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oglądałam film i muszę przyznać, że jako miłośnikowi fantastyki bardzo mi się podobał.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oglądałam film i wiem, że bardzo mi się podobał. Co do książki, raczej mnie do niej nie ciągnie. ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Choć film mi się podobał, ale raczej po to nie sięgnę. Zresztą źle mi się kojarzy ten film z wyjściem do kina na niego... ;)
    Kontynuację obejrzę, jak powstanie, ale jakoś nie mam ochoty o tym czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. film bardzo mi się podobał, choć był odrobinkę przydługi. po książkę jednak raczej nie sięgnę...

    OdpowiedzUsuń
  11. mam przed sobą tą książke przeczytałem to w dwa dni

    OdpowiedzUsuń

Bardzo zależy mi na Waszych komentarzach. Jeśli już tu trafiłeś/aś, pozostaw proszę po sobie choć słówko :)