środa, 9 stycznia 2013

Route 66 nie istnieje

Trasa 66 to droga znana na całym świecie. Nie wszyscy może zdają sobie sprawę, że Route 66 jest już tylko drogą historyczną. Otwarta w 1926 roku droga wiodąca od Chicago po Los Angeles wyłamywała się ze schematów budowania dróg w USA. Stała się ikoną popkultury, po tym jak Amerykanie wyruszali nią na zachód w poszukiwaniu lepszego życia. Skreślona z listy autostrad w 1985 roku i zastąpiona przez międzystanową autostradę I-40, została rzadko uczęszczaną, zaniedbaną drogą. Sentyment jednak pozostał i do dziś Route 66 istnieje w świadomości ludzi całego świata.

Route 66 przyciąga turystów, poszukujących klimatów Ameryki połowy XX w. Przy drodze wciąż znajdują się dawne motele, knajpy i bary, w których niegdyś licznie zatrzymywali się jadący na zachód Amerykanie. Klimat ten przyciągnął też polskiego dziennikarza i publicystę, Wojciecha Orlińskiego.

Wojciech Orliński pracuje dziś w Gazecie Wyborczej, gdzie pisze głównie na tematy związane z kulturą masową. Amerykę zjeździł wzdłuż i wszerz. W 2010 roku wydał książkę Ameryka nie istnieje. Route 66 nie istnieje to kolejny jego reportaż skupiony na kulturze USA.

W książce Orliński opisuje swoją drogę kultową Route 66. Już na samym wstępie zaznacza, że nie będzie to podróż pełna przygód, bo jego największą przygodą było skaleczenie się w kolano. Route 66 nie istnieje to bardziej kulturowy przewodnik po Ameryce. Wraz z kolejnymi miastami autor przedstawia ich historię, prezentuje sylwetki ciekawych postaci, które wpłynęły na stan, w jakim dziś można miasta te zobaczyć. Prowadzi gawędę, która nierzadko bardzo wciąga czytelnika.

Sięgając po tę książkę tak naprawdę nie spodziewałem się takiej formy. Po dwóch pierwszych rozdziałach (które autor tytułuje cytatami piosenki Bobby’ego Troupa (Get Your Kicks on) Route 66) o mało nie porzuciłem tej pozycji, jednak postanowiłem dać jej jeszcze szansę i... złapałem tego stopa, jadącego od Chicago po wybrzeże Los Angeles. W Route 66 nie istnieje Orliński przekazał kawał wiedzy o USA. To książka, która powinna zainteresować każdego fascynata tego wielkiego kraju. Podróż przez kolejne stany wraz z autorem to prawdziwa gratka.

Route 66 wciąż silnie trzyma się w pamięci Amerykanów, a dzięki m.in. Wojciechowi Orlińskiemu także i naszej. Choć przy niektórych fragmentach jego najnowszej książki nie mogłem skupić myśli, inne (szczególnie te przedstawiające absurdalne sytuacje prawne) wykrzesały ze mnie chęć zobaczenia tego na własne oczy. Dla każdego pasjonata USA - lektura wręcz wskazana. Dla pozostałych, świetne źródło wiedzy i interesującej historii.

Ocena: dobra

13 komentarzy:

  1. Szkoda, że jest to reportaż o tym kraju, o tej drodze. Takich publikacji nie lubię. Gdyby była w innej formie to jak najbardziej bym sięgnęła. Ale teraz odpuszczam...
    A co do serii PLL, to właśnie kończę 4 tom. :) Musiałam trochę przystopować, bo narzucili mi 3 lektury szkolne, więc muszę je teraz przeczytać. Ale seria wciąga. Choć nie wiem, czy Tobie przypadnie do gustu. Jest to w pewnym stopniu kryminał, ale jednak bardziej kierowany do kobiet :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam możliwość przeczytania tej książki, ale zrezygnowała, i w sumie trochę żałuję, bo mimo że nie jestem fanką wielkiej Ameryki to Trasa 66 działa na wyobraźnię ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie reportaże, zaciekawiłeś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że nie lubię reportaży, ale dziękuję za przyjemność czytania Twojej recenzji

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam za reportażami. Raczej ominę. :)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja z miłą chęcią przeczytałabym coś właśnie takiego. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Powiem szczerze, że fascynatką Ameryki nigdy nie byłam i jakoś nie jawi mi się jako szczególnie interesująca, dlatego odpuszczę sobie tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Reportaż wydaje się być interesujący. Polecę go mojemu tacie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, bo książka jest wartościowa. Ale oczywiście rozumiem i nie zmuszam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapowiada się ciekawie. Jeżeli starczy czasu i książka wpadnie mi w łapki, to dam jej szansę;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Polaris, nie wiem, czy bierzesz udział w blogowych zabawach, ale wyróżniłam cię w Versatile Blogger :)

    http://recenzencki.blogspot.com/2013/01/versatile-blogger-wyroznienie.html

    OdpowiedzUsuń
  12. O! a ja dzisiaj właśnie zakupiłam zeszyt do matematyki, na którym jest właśnie trasa route 66 i jej zdjęcia, matematyka miło minęła :-)
    lubię reportaże, więc chętnie przeczytałabym tę książkę.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo zależy mi na Waszych komentarzach. Jeśli już tu trafiłeś/aś, pozostaw proszę po sobie choć słówko :)