poniedziałek, 22 października 2012

Zemsta czarownicy


Tej książki nie sposób przegapić. Okładka pierwszego tomu Kronik Wardstone autorstwa Josepha Delaneya, podobnie jak i dalszych części, bez wątpienia przyciąga wzrok. Zdobi ją jedynie mały, połyskujący rysunek starca - Stracharza. Na odwrocie natomiast widnieją tylko słowa: Uwaga, nie czytać po zmroku... Wystarczy tyle, by zainteresować potencjalnego czytelnika.


Zemsta Czarownicy opowiada o młodym chłopaku, Tomie, który jako siódmy syn siódmego syna posiada niezwykłe zdolności. Jest w stanie wyczuć duchy, a w nocy słyszy jęki widm z pobliskiego wzgórza. Z tego powodu matka Toma zapisuje go na termin do Stracharza, czyli człowieka przeganiającego złe istoty z nawiedzonych miejsc. Jak się można domyślić, ludzie raczej unikają stracharzy, by w żadnym wypadku nie mieć do czynienia z ciemnymi mocami. Stracharz mieszka więc samotnie w domku z dala od miasta. Tutaj Tom zaczyna rozwijać umiejętności, by w przyszłości zostać kolejnym pogromcą czarownic i boginów. Nauka u Stracharza nie jest łatwa, ale prawdziwe zmartwienie pojawia się, gdy Tom niechcący uwalnia jedną z najniebezpieczniejszych wiedźm w hrabstwie, Mateczkę Malkin. Do akcji dołącza jeszcze wychowanka czarownic - Alice, która stanowi bardzo ciekawą postać w serii.

Historia Kronik Wardstone rozgrywa się w fantastycznym świecie pełnym zjaw, boginów i innych niebezpiecznych istot, jednak świat ten wzorowany jest na średniowiecznej Anglii. Autorowi znakomicie udało się odwzorować ten klimat na kartach powieści. Sama groza może i przewija się przez Zemstę Czarownicy (bądź co bądź powieść oparta jest na grozie), ale nie ma tu tak naprawdę przerażających sytuacji. Może trochę szkoda, bo jest tu spore pole do popisu. Joseph Delaney wybrał łagodniejszy odcień lęku, dlatego też książka spodoba się również osobom zwykle wystrzegającym się wszelkiego strachu.

Narratorem powieści jest główny bohater, także poznajemy tajniki pracy stracharza razem z nim. Język jest oczywiście przystępny i można powiedzieć, że Tom ciekawie opowiada swoją historię. I chociaż bohater mógłby być prawdziwszy, jego kreacja nie jest zła.

Tempo zdarzeń postępuje stosunkowo spokojne, lecz fabuła nie nudzi. Po przeczytaniu miałem co prawda pewien niedosyt. Zabrakło mi może właśnie szybszej akcji, może większego napięcia, bardziej wyrazistego punktu kulminacyjnego. Ale Zemsta Czarownicy pozostawia po sobie miłe wrażenie. Autor odłożył parę niejasności na kolejne tomy, więc czytelnik ma chęć poznać dalsze losy Toma. Pierwsza część Kronik Wardstone jest dobrym wprowadzeniem w tajemnicze życie Stracharza i jego ucznia. Lekka lektura w sam raz na jesienne dni.

Ocena: dobra

13 komentarzy:

  1. jak ja lubię takie klimaty, groza w połączeniu z magicznymi istotami to świetna mieszkanka i mimo że książka nie jest doskonała to chętnie bym ją przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Swego czasu robiłam zapowiedzi tej serii na jednym z portali, z którymi współpracuję i już wtedy okładki przyciągnęły mój wzrok. Dobrze, że treść nie zawodzi czytelnika, który już złamał zasadę kardynalną: "Nie oceniać książki po okładce" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, a jak okładka ładna, to i chęć na czytanie jest ;) Tak to już niestety (albo i stety) bywa!

      Usuń
  3. Widywałam już na półkach w księgarni ta serię i okładki zdecydowanie przyciągały moją uwagę, ale nigdy nie aż tak bardzo, żeby bliżej zainteresować się treścią. Po Twojej recce stwierdzam, że chyba sobie jednak odpuszczę, skoro nie powala na kolana;D szkoda mi trochę czasu na przecietniaki:D Owszem, jakby mi kiedyś wpadła w ręce, przypadkiem, wypożyczona, to przeczytam, ale tak to... obejdzie się:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje mi się taka przeciętna :-)
    Niby wszystko ok, ale brakuje tego i trochę tamtego. Raczej nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka do mnie niestety nie przemawia ;(

    OdpowiedzUsuń
  6. To nie moja tematyka. Ale polecę mojej siostrze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie-e, ja się już boję po recenzji. A co do American Horror Story - musiałabym oglądać to z Tobą, bo sama mogłabym nie wytrzymać napięcia. BTW. Teraz wychodzi już 2 sezon!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheh :D Ja kiedyś się panicznie się bałem horrorów, ale od jakiegoś czasu je lubię. Nie wiem czemu tak się stało :P
      A ta książka nie jest taka straszna!

      Usuń
  8. A ja tak lubię czytać po zmroku :) przyznam ze jeszcze nie czytałam przerażającej powieści fantasy, więc chyba i tym razem nie będzie tak źle ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, zawsze czytam przed snem :) I nie było źle, wręcz bardzo dobrze ;D

      Usuń
  9. Spotkałam mało osób, które czytały ta książkę, a żałuję, bo bardzo mi się podobały ;) Teraz musiałabym dodać recenzje wszystkich na raz, bo nie pisałam wcześniej. Jedna z lepszych serii, które przeczytałam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Brzmi zachęcająco... A zwłaszcza ten napis z tyłu książki. Lubie takie sekrety i tajemnice. Tak samo jest w pierwszej części Baśnioboru, bo na pierwszej stronie pisze: ,,Nikt kto tu wchodzi nie zostanie nie zmieniony", czy jakoś tak. Czytałam też Ulysses More. Okładka i obrazki tak mnie zaciekawiły, że no po prostu zakochałam się w tej serii. Tu jest podobnie. Lecę do księgarni!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo zależy mi na Waszych komentarzach. Jeśli już tu trafiłeś/aś, pozostaw proszę po sobie choć słówko :)