sobota, 15 września 2012

Enklawa


Enklawa była moim spontanicznym zakupem. Okładka wprost mnie zahipnotyzowała, opis zachęcił, do tego doszła promocyjna cena... Nie mogłem przejść obok tego obojętnie!

Książka Ann Aguirre to kolejna post-apokaliptyczna powieść dla młodzieży, którą można znaleźć na półkach polskich księgarni. Ostatnio dystopia jest bardzo popularnym motywem, co mnie jednak cieszy, gdyż chętnie czytam książki o tej tematyce.

Ta 300-stronicowa powieść jest pierwszą częścią trylogii Razorland. Opowiada o młodej dziewczynie, która właśnie otrzymała swoje imię - Karo i stała się łowczynią. Żyje w podziemnym świecie, w małej enklawie, gdzie panują żelazne zasady. Za ich złamanie rada starszych bez mrugnięcia okiem skazuje na banicję. Zawsze grzecznie trzymająca się reguł Karo wkrótce staje w sytuacji, w której uświadamia sobie, że rada starszych niekoniecznie postępuje sprawiedliwie... Razem ze swoim partnerem, Cieniem, będzie zmuszona sprawdzić, czy da radę przeżyć na powierzchni.

Początek Enklawy od razu dał mi do zrozumienia, że nie będzie to wybitna książka. Czasem miałem wrażenie, że autorka niezbyt przygotowała się do napisania tej książki. Często zdarzają się też skróty myślowe, przez które czytelnik musi się domyślać, o czym właściwie mowa. Nie brak tu i małych nieścisłości, ale nie przeszkadzają one w odbiorze lektury. Minusów nieco się nazbierało, przejdę więc do plusów. Akcja Enklawy cały czas jest wartka. Rozdziały czyta się szybko i przyjemnie, nawet jeśli opisywane zjawiska są nieprzyjemne (jak to w antyutopijnych powieściach). Podobało mi się też to, że przez całą powieść przewijają się różni bohaterowie. Wątek romantyczny, o którym wydawca pisze na okładce książki nie jest wcale tak wyolbrzymiony w całej powieści. Całość wypada naprawdę przyzwoicie.

Enklawa jest pierwszą książką Ann Aguirre wydaną w Polsce. Zastanawiam się dlaczego, gdyż w swoim dorobku ma już niemało całych serii. Cieszę się jednak, że wydano Enklawę w Polsce, bo miło spędziłem czas na lekturze. Nawet jeśli istnieją lepsze książki w tym gatunku, nie jestem zawiedziony jej poziomem. O ile nie oczekujecie nie wiadomo jakich fajerwerków, to i Wam Enklawa powinna się spodobać.

Ocena: dobra

8 komentarzy:

  1. Mam nadzieję, ze uda mi się dorwać ją w swoje ręce.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo! Chyba zacznę się za nią porządnie rozglądać.
    Wydaje się ciekawa;)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tę książkę w najbliższych planach czytelniczych. Nie spodziewałam się niczego wyjątkowego i jak widać nic takowego nie dostanę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Do tej pory nie słyszałam nic o tej książce. Ale wpiszę na listę do przeczytania, a nuż przypadnie mi do gustu? ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie jestem na NIE :D

    OdpowiedzUsuń
  6. czytałam ją gdzieś pół roku temu, ale za wiele z jej fabuły już nie pamięta, co chyba najlepiej świadczy o jakości jej wykonania. mimo to lektura mordęgą nie była.

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam o niej różne opinie, nawet te niepochlebne nie sprawią, że z niej zrezygnuję. Kiedyś na pewno sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja właśnie czytam, z górnej półki to to książka nie jest. Nie należy jej w żadnym stopniu porównywać do Igrzysk Śmierci, no chyba, że tematycznie, bo innych podobieństw nie znajduję. Nie jest źle, czyta się lekko, pewnie niebawem ją skończę.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo zależy mi na Waszych komentarzach. Jeśli już tu trafiłeś/aś, pozostaw proszę po sobie choć słówko :)