Przejdź do głównej zawartości

Hashtag

Spędzasz wieczór jak każdy inny, nie spodziewając się, że wydarzy się jeszcze coś interesującego. Nagle otrzymujesz esemesa z wiadomością, że zamówiona przez ciebie paczka czeka na odbiór w pobliskim paczkomacie. Wiesz jednak, że niczego nie zamawiałeś... Czym może być zagadkowa przesyłka? Decydujesz się na jej odbiór czy też ignorujesz wiadomość?

Na tę pierwszą opcję zdecydowała się Tesa, główna bohaterka thrillera Hashtag. Nie jest to dla niej bynajmniej łatwa decyzja. Tesa cierpi na otyłość i związaną z tym depresję. Wyjścia z domu ogranicza do niezbędnego minimum. Teraz, kiedy jej mąż wyjechał na delegację, jest to dla niej tym większe wyzwanie. Ciekawość jednak wygrywa i Tesa rusza po odbiór przesyłki, która zapoczątkuje rozwój wydarzeń, w wyniku których na jaw wyjdą liczne, nierozwiązane przypadki porwań sprzed wielu lat.

Akcja powieści biegnie dwutorowo. Na przemian poznajemy losy Tesy w teraźniejszości oraz Stracha, czyli przeszłość z punktu widzenia Krystiana Strachowskiego, byłego wykładowcy Tesy na Akademii Koźmińskiego. Od samego początku mnożą się wątki, na których wyjaśnienie trzeba poczekać, jednak najbardziej intrygujący jest fakt, że im więcej się dowiadujemy, tym bardziej historie Tesy i Stracha zdają się do siebie nie pasować. Teraźniejszość nie wynika z przeszłości, następstw przeszłości nie można odszukać w teraźniejszości. I choć sprawcę całego zamieszania poznajemy dość szybko, to właśnie to jak połączą się te dwie historie pozostaje największą zagadką. Czy któryś z bohaterów postradał zmysły, ukrywa coś lub kłamie, a może wręcz swój udział mają tu jakieś nadnaturalne moce?

Książki Remigiusza Mroza cieszą się dużą popularnością. Dla mnie było to pierwsze spotkanie z autorem, do którego skłonił mnie świeży pomysł na thriller. Tajemnicze przesyłki nie są może nowością w tego typu powieściach, ale wykorzystanie w tym celu paczkomatu to coś nowego, co przy okazji osadza całą historię we współczesnych realiach. Całe tło powieści można zresztą uznać za "modne" - jest tu wiele napomknięć o serialach, bohaterach w nich występujących, youtuberach i nowinkach technicznych, przez co osoby nieobeznane w dzisiejszym, szybko zmieniąjącym się świecie (zwłaszcza internetu) mogą poczuć się czasem zagubione. Ważną rolę odgrywa tu twitter i umieszczane na nim wiadomości z hashtagiem, od którego wziął się tytuł książki.

Wzmianki o serialach czy znanych miejscówkach mogą wywołać uśmiech na twarzy części czytelników, z drugiej jednak strony nierzadko trudno odeprzeć się wrażeniu, że przez to powieść ma "krótki termin ważności" i może się szybko zestarzeć, gdy zmieni się nieco otaczająca nas rzeczywistość; a wtedy odnaleźć się w niej będzie znacznie trudniej. Jednakże jak na dziś powieść dostarcza dużo wrażeń, wciąga do samego końca i ostatecznie zaskakuje czytelnika. Na końcu nic nie jest dokładnie takie, jakie wydawało się wcześniej.

Hashtag spodoba się w szczególności tym, którzy nadążają za wszelkimi nowinkami i nie gubią się we współczesnym, młodzieżowym wręcz świecie. Jest też wszakże okazja przypomnieć sobie co nieco z zagadnień filozofii i ekonomii.  Powieść czyta się szybko, a dzięki fałszywym tropom pozostawionym przez autora, czytelnik może mieć zagwozdkę z rozwiązaniem zagadki na swój sposób. Ogólnie więc Hashtag, jako pierwsza przeczytana przeze mnie powieść Remigiusza Mroza, wywarł na mnie dobre wrażenie.

Ocena: dobra


Komentarze

Popularne posty

Dziennik cwaniaczka

Więzień labiryntu

Złodziejka książek