środa, 31 lipca 2013

Bóg zjawia się incognito

Niełatwo jest pisać recenzję książki, którą przeczytało się dawno temu, a jednak chciałbym, żeby z tą historią zapoznała się większa ilość osób. Autor powieści Bóg zjawia się incognito, Laurent Gounelle, to specjalista w dziedzinie rozwoju osobistego. Pisząc przedstawianą tu powieść wykorzystał swoją wiedzę, by przekazać czytelnikowi bogaty zbiór niebanalnych życiowych rad. Przedstawia je pośrednio w niesamowitej historii mieszkającego w Paryżu młodego Amerykanina.

Alana właśnie porzuciła dziewczyna. Jest tak zdruzgotany, że postanawia popełnić samobójstwo, skacząc z wieży Eiffla. Snując ostatnie myśli przed śmiertelnym skokiem, niespodziewanie odzywa się do niego starszy mężczyzna. Proponuje mu, by zmienił swe najbliższe plany na coś, co intryguje głównego bohatera i odciąga od próby samobójstwa. Mężczyzna staje się mentorem Alana, który nauczy go jak czerpać szczęście z życia. Droga Alana nie będzie jednak łatwa. Zadania, jakie przydziela mu tajemniczy mentor wydają się być absurdalne, a z każdym kolejnym jest coraz trudniej. Wątpliwości targają Alanem na wszystkie strony; jedną z nich jest także tożsamość nauczyciela.

Przyznam się, że czytając historię Alana często odnajdywałem w niej swoje słabości. Niesamowitym doświadczeniem było przeczytać, jak radzi sobie z nimi główny bohater, korzystając z pomocy nauczyciela. Powieść francuskiego pisarza to zarazem wciągająca historia jak i przewodnik po życiu. Ani przez chwilę nie odczuwa się ciężaru czytanych słów, wręcz przeciwnie - mimo bogatej zawartości przez książkę idzie się z lekkością. Autor zadbał o znakomitą oprawę do tego, co miał do przekazania, dzięki czemu Bóg zjawia się incognito trafi w serca wielu czytelników.

Jeśli lubicie zyskiwać nowe doświadczenia, czytając wartościowe lektury, nie macie się nawet nad czym zastanawiać. Bóg zjawia się incognito jest w sam raz dla Was. Ale także tych, których interesują nieszablonowe opowieści zauroczy powieść Gounelle'a. Dlatego polecam ją każdemu bez wyjątku. A teraz proszę uprzejmie wybrać się do księgarni lub biblioteki.

Ocena: świetna

czwartek, 25 lipca 2013

Japonia w sześciu smakach

Japonia to kraj, o którym najbardziej lubię czytać, dlatego nie mogłem się oprzeć pokusie sięgnięcia po kolejną książkę ze znakomitej serii Poznaj Świat wydawnictwa Bernardinum, poświęconej właśnie Krajowi Wschodzącego Słońca.

Tym razem na daleką wyprawę zabiera nas Anna Świątek, absolwentka japonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Do Japonii trafiła na roczne praktyki jako tłumaczka przy japońskiej drużynie soft tenisowej. Miała więc mnóstwo czasu i sposobności, by na własnej skórze doświadczyć nietypowości Japonii, zaskakujących dla nas zachowań jej mieszkańców, a także niesamowitych obyczajów.

Mimo, że o Kraju Kwitnącej Wiśni powstało już wiele książek, to i w tej znalazły się takie historie, które mnie zaskoczyły. Na przykład wizyta w koreańskiej restauracji, w której podawano... ruszające się jeszcze macki ośmiornic. Albo o japońskich, chytrych danielach. To tylko pokazuje, jak wiele o Japonii można mówić, a i tak nie zawrze się wszystkiego w jednej książce.

Autorka pisze w zabawnym stylu i nie raz wywołała uśmiech na mojej twarzy. Jej perypetie mogłyby być podstawą do nakręcenia serialu komediowego.
Dzięki temu książkę czyta się przyjemnie i szybko, a nabyta podczas lektury wiedza na dłużej zostaje w głowie.

Polecam Japonię w sześciu smakach każdemu, także tym, którzy o Japonii wiedzą już wszystko, bo nawet jeśli nic was w niej nie zaskoczy (co swoją drogą jest lekko wątpliwe), to czytając o przygodach autorki będziecie się po prostu dobrze bawić.

Ocena: świetna

poniedziałek, 22 lipca 2013

Aktualności - lipiec 2013

Dobra ludzie, więc już wkrótce kolejna recenzja, a tymczasem śpieszę powiadomić, że dziś mija rok od założenia tego bloga. Niektórzy organizują z tej okazji konkursy. Myślicie, że też powinienem coś takiego zrobić? ;D


A na marginesie spytam Was jeszcze, czy również zauważyliście, że w ostatnim czasie pojawia się mnóstwo nowych wydawnictw książkowych?